|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Łosoś z koperkowym pesto (no dobra, z koperkowym PRAWIE pesto)
Nie przepadam za łososiem. Pewnie większość Was po przeczytaniu tego zdania otworzyło oczy szeroko ze zdumienia :) A jednak. Wędzonego łososia nie lubię w ogóle. Nie przejdzie mi nawet przez gardło. Łososia w postaci fileta lub, tak jak dziś u mnie, dzwonka, zjem czasami, choć bez większego entuzjazmu. Czemu zatem w ogóle sięgam po tą rybę? Ano kuszą mnie co jakiś czas ciekawe przepisy, które wynajduję w sieci. Przyrządzam wg nich tą nieszczęsną rybę i staram się przekonać do jej smaku. Tym razem nawet mi smakowało :) Ba, zjadłam nawet dwa kawałki łososia, co jak na mnie jest naprawdę dużym osiągnięciem. Przepis, który mnie zaintrygował, znalazłam na tym blogu. Koperkowe pesto nie wygląda tak jak u autorki, bo zbyt krótko je miksowałam. Powód: histeria mojej córeczki, która była akurat ze mną w kuchni i na dźwięk blendera, zaniosła się ogromnym płaczem...W sumie była to druga rzecz w jej krótkim życiu, która ją przestraszyła (pierwszą była trąbka na Sylwestra :)) Nie miałam serca fundować jej tej traumy ponownie (a byłyśmy wtedy tylko we dwie i nie miał kto jej zabawiać), poza tym czas mnie naglił, i dlatego, gdy po około 20 minutach udało mi się ją w końcu uspokoić, posmarowałam łososia tym co udało mi się uzyskać i szybko włożyłam rybę do pieca. Dodatkowo pod każdy kawałek ryby położyłam najpierw kilka plasterków cebuli i kawałek listka laurowego. Mimo, że nie przypomina oryginału, smakuje dobrze i dlatego też polecam go z czystym sumieniem :) Składniki:
Przygotować pesto: Koperek posiekać i zmiksować z migdałami, czosnkiem oraz sokiem z cytryny. Dolać 2-3 łyżki oliwy i dokładnie wymieszać. Przygotować 4 kawałki folii aluminiowej. Posmarować je z jednej strony lekko oliwą. Ja dodatkowo kładłam na nich jeszcze po kilka plasterków cebuli i po kawałku listka laurowego. Na cebuli ułożyć łososia, przyprawionego solą i pieprzem oraz posmarowanego przygotowanym pesto. Zwinąć końce folii tak, aby powstały szczelne pakunki. Układać je na blaszce do pieczenia i piec ok 40 min w piekarniku nagrzanym do 160 stopni (ja otworzyłam pakunki na ostatnie 10 minut pieczenia). Smacznego :) czwartek, 02 lutego 2012, wedelka
TrackBack
Komentarze
agattekh
2012/02/02 11:41:18
Uwielbiam łososia, pyszotka :-)
2012/02/02 12:04:25
Mowia, ze "prawie" robi wielka roznice, ale w tym wypadku roznica jest chyba na plus :)
2012/02/02 18:04:32
Bardzo smacznie wygląda tak przygotowany łosoś. Ja uwielbiam lososia, zarówno wędzonego jak i potrawy przyrządzane ze swieżego , pieczony itp. Lubię ,ale potrafię zrozumieć, że można nie lubić ;-).
Fajnie,ze Ci jednak posmakował w tym wydaniu. Kupiłam ostatnio dzwonki, zamroziłam,ale myslę,co by tu z nich wykombinować :) 2012/02/02 21:02:04
łosos to moja ulubiona rybka.
uwielbiam ekspresje i wariacje na jego temat. a Twoja bardzo mi się podoba. www.slodkakarmel-itka.blogspot.com www.karmel-itka.blogspot.com 2012/02/03 15:21:41
fajne i na śniadanie tez pasuje :)
2012/02/07 12:39:04
Ja z kolei uwielbiam łososia! Ten przygotowany z koperkiem to typowo norweski przepis. Mniam mniam!
2012/02/14 15:20:06
Bardzo lubię ryby, a ten przepis wygąda szczególnie zachęcająco. Chyba będę musiłą spróbowac :)
|