|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Curry z kurczakiem i dynią
Mój pierwszy raz z dynią, jakkolwiek by to nie zabrzmiało, miał miejsce w tym tygodniu. Bardzo chciałam dołączyć do zabawy organizowanej przez Beę, a w której rok temu nie miałam czasu wziąść udziału. Na pierwszy ogień przygotowałam moją wariację na temat curry. Podpierałam się dwoma przepisami: jednym znalezionym na fotoforum Gazety.pl i dodanym tam przez Thiessę, a drugim pochodzącym z blogu Sweet Spoon. Moje curry to jeden wielki mix i niezła improwizacja, ale muszę przyznać, że wyszło bardzo smaczne. Składniki: - 2 filety z kurczaka - dynia (nie wiem dokładnie ile jej dałam, myślę że było trochę więcej niż pół kg) - 400 ml mleczka kokosowego - 100 ml wywaru warzywnego - 2-3 łyżki pasty curry (dałam zieloną, bo tylko taką miałam) - łyżka curry w proszku - 2 cebule - 2 łodyżki trawy cytrynowej - ok. 1 cm imbiru - łyżeczka zmielonego kardamonu - sok z limonki do smaku + starta skórka - łyżka mąki ziemniaczanej - łyżka oleju - posiekana kolendra lub natka pietruszki Wykonanie:
piątek, 23 października 2009, wedelka
TrackBack
Komentarze
2009/10/23 13:19:12
A mnie się bardzo podoba, ta jedna wielka improwizacja;) Pysznie się prezentuje :)
2009/10/23 13:59:27
Mnie też się bardzo podoba! Dynię pierwszy raz jadłam rok temu,nie miałam okazji spróbowac takiego curry, może się więc skuszę:) Pysznie wygląda :)
2009/10/23 21:10:56
skuś się skuś, ale teraz spróbuj pieczonej dyni, naprawdę nie będziesz żałować,
a na podobne curry sama się szykuje :) 2009/10/23 21:19:30
nigdy nie jadlam dyni. Tutaj jest prawdziwe szalenstwo dyniowe przed Halloween;)
2009/10/26 13:12:00
Bardzo ciekawy przepis :) a ja mam tyle dyni, że chyba będę ją jadła przez cały rok przynajmniej raz w tygodniu :D więc i na Twój przepis pewnie się skuszę :)
|
muszę spróbować kardamonu do curry z kury...