|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Zapiekane jajka
Te jajka robiłam po raz pierwszy i niestety chyba po raz ostatni. Jakoś mi nie podeszły. Hmm, może inaczej. Nie były złe, mąż się nimi zajadał, ale mi czegoś w nich brakowało. Jakiegoś zdecydowanego smaku, przysłowiowej "kropki nad i". Trochę mdłe były, za mało przyprawione, trochę za dużo było w nich bułki tartej (choć i tak dałam jej mniej niż zalecano w przepisie). Nie mniej jednak, podaję je jako propozycję we wspólnym wielkanocnym gotowaniu. Może kogoś zainteresują? Przepis zaczerpnęłam z książki "Kuchnia polska" Ewy Aszkiewicz. Składniki: - 6 jajek ugotowanych na twardo - 2 jajka surowe - 3/4 szklanki bułki tartej (dałam mniej, około pół szklanki) + trochę do posypania po wierzchu - cebula - 6 łyżek gęstej śmietany - posiekany szczypiorek i natka pietruszki - sól, pieprz - roztopione masło - olej Wykonanie: Ugotowane jajka obrać ze skorupek, przekroić wzdłuż na pół, wyjąć żółtka. Cebulę posiekać i podsmażyć na oleju. Żółtka rozetrzeć, dodać bułkę tartą, śmietanę, cebulę, surowe jajka, szczypiorek i natkę. Farsz doprawić solą i pieprzem (dość mocno). Porcje farszu nakładać do białek. Tak przygotowane jajka ułożyć w naczyniu do zapiekania, posypać z wierzchu bułką tartą i skropić roztopionym masłem. Piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni, do momentu, aż bułka tarta na wierzchu równomiernie się zrumieni. U mnie tego zrumienienia nie widać za bardzo, ale byłam tak głodna, że wyciągnęłam je z piekarnika szybciej :) W przepisie podano, że należy je piec około 12-15 minut. Mój piekarnik miał chyba zły dzień, bo trwało to o wiele dłużej ;) piątek, 03 kwietnia 2009, wedelka
Tagi:
jajka
TrackBack
Komentarze
2009/04/05 10:30:42
Fajne takie zapiekane, chętnie porwę Ci choć jedno. ;))
Pozdrawiam! 2009/04/06 15:26:47
faktycznie może za dużo bułki tartej, ja bym na Twoim miejscu nie poddawałą się i poszukała własnej kompozycji smakowej, na tym właśnie polega zabawa w kuchni, na poszukiwaniach
Gość: BASIK, bro86m4kx.delta.furrynet.org
2009/04/08 22:19:45
Nie smakowało bo to nie tak sie robi.Tylko tak:
Ugotowane na twardo jajka przecinammy nożem wzdłuż wraz ze skorupką.Wydłubujemy żółtka i białka rozdrabniamy za pomocą widelca lub tarki do jarzyn lub maszynki do mielenia jarzyn. Dodajemy rozdrobnione pieczarki, podsmazone na maśle i odparowane z nadmiaru wody. Następnie natkę pietruszki,dużo pieprzu, sól,odrobinę majonezu do sklejenia.Taką masą wypełniamy skorupki (skorupki miały zostać całe). Tak przzygotowne jajka panierujemy (ale tylko część miękką) najpierw w jajku potem w bułce tartej i podsmażamy na patelni na smalcu na złoto. Po prostu miodzio polecam, A nie tam w piekarniku z cebulą- cebula robi potrawę słodką, która do mdłych jjajek nie pasi.
Gość: Markoni, adsl-69-212-156-73.dsl.bcvloh.ameritech.net
2009/07/21 04:42:38
Pani Aszkiewicz powinna zająć się czymkolwiek ale nie pisaniem książek kucharskich. Banalne błędy, których nie popełniłby uczeń 2 klasy Technikum Gastronomicznego dyskwalifikują ją jako kulinarny autorytet.Jej książka "kuchnia polska 1001 przepisów'' jest typowym przykładem "układów".Wszystko piękne; okładka, druk, papier, jedynie treść amatorsko-ignorancka. I o to chodzi. Taki cymbał jak ja nabrał się na ładne zdjęcia i okładkę. OSTRZEGAM
|
10 jajek
3 łyżki drobno posiekanego szczypiorku albo koperku
4 łyżki śmietany 30%
2 łyżki masła
sól i dużo pieprzu
bułka tarta
masło do smażenia
Jajka gotuję na twardo. Studzę. Przecinam na połówki. Wyjmuję żółtka i białka. Ucieram. Dodaję sól, sporo pieprzu, śmietanę, szczypiorek (koperek), masło.
Napełniam masą skorupki jajek. Obtaczam w bułce tartej.
Smażę na rozgrzanym maśle, chwilę, na złoty kolor.
Jezeli ich nie robiłaś w ten sposób, to z czytym sumieniem polecam. Pozdrawiam wiosennie i życzę miłego weekendu. :-)))))