|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Mazurek
Dziś będzie szybko, bo i przepis o którym chcę powiedzieć, jest właśnie bardzo szybki. Mazurki generalnie robi się tylko raz w roku, na Wielkanoc. U mnie w domu tej tradycji nie ma. Pierwszego mazurka zjadłam dopiero po ślubie, u teściowej. Smakował mi, choć był niemiłosiernie słodki. To jest też główna cecha większości mazurków: są bardzo, bardzo słodkie. Wystarczy tylko ich mały kawałek, by zaspokoić całkowicie ochotę na słodkości. Przepis na to ciasto znalazłam u Dorotus. Jest proste, szybkie w wykonaniu i bardzo, bardzo smaczne. Zadowoli każdego łasucha. Składniki: Ciasto: - 35 dag mąki pszennej (krupczatka będzie najlepsza) - 10 dag cukru - kostka (20 dag) masła - 2 żółtka - łyżka gęstej śmietany Dodatkowo: - puszka słodzonego mleka skondensowanego - kilka łyżek kwaśnego dżemu (to już mój dodatek) - bakalie do ozdobienia wierzchu Wykonanie: Składniki na ciasto szybko zagnieść. Uformować kulę i zawinąć ją w folię. Umieścić w lodówce na 1-2 godziny. Po tym czasie rozwałkować je, umieścić w blaszce i upiec na złoty kolor (temperatura 200 stopni, około 20-30 minut). Ciasto będzie płaskie, ale takie ma właśnie być. Puszkę mleka gotować pod przykryciem przez 2-3 godziny. Ważne, żeby puszka cały czas była zanurzona pod wodą. Na upieczonym cieście rozsmarować cienką warstwą dżem, a na nim masę z puszki. Całość udekorować bakaliami (skórka pomarańczowa, rodzynki, migdały..co kto lubi :)) Smacznego :) wtorek, 07 kwietnia 2009, wedelka
Tagi:
mleko skondensowane
TrackBack
Komentarze
andzia-35
2009/04/07 21:27:26
Wedelciu, mazurek wygląda pysznie:))) W ogóle same pyszności widzę na Twoim blogu! Pozdrawiam Cię serdecznie!
2009/04/07 21:35:00
W moim domu też nie było tradycji pieczenia mazurków. Kilka lat temu jednak postanowiłam spróbować i upiekłam taki z masą pomarańczową. Już nie pamiętam dlaczego niezbyt nam zasmakował, chyba był za słodki, więc dużo na raz zjeść się go nie dało i jak nigdy chciałam żeby się w końcu zepsuł, albo coś, żeby się go pozbyć, a on jak na złość wciąż była świeży i wyglądał jak dopiero co upieczony. Chcąc więc czy nie chcąc po jakimś miesiącu chyba zjedliśmy ostatni kawałek :))))))))))))))))
Więcej mazurków nie piekłam ;) Twój wygląda bardzo ładnie z tym migdałowym kwiatuszkiem :)
Gość: Krokodyl, bge174.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/04/07 23:25:25
Bardzo ładny mazurek. :-))) U nas tez nie było tej tradycji, ale ja zaczęłam je przygotowywać, tylko tez je robie na bardzo cieniuteńkim spodzie i częstujemy sie nimi po maleńim kawałeczku i w tym jest urok. :-) Śmiejemy się, ze jemy kawałki wielkości znaczków pocztowych, choć oczywiście są to jednak trochę większe kawałki. :-)) Za mazurkami wszyscy przepadamy i dzieciaki często proszą, bym je upiekła, ale z premedtacją robię to raz w roku. Domyslasz sie, jak one teraz na nie czekają i ciesza się na Wielkanoc, jak nie wiem co. :-))))
2009/04/08 09:13:23
Baaardzo apetyczny mazurek !:)) Ja też planuje zrobić kajmakowy :)) Pozdrawiam ciepło :)
2009/04/09 10:44:17
Ja jeszcze nigdy samodzielnie nie piekłam takiego ciasta, ale przymierzam się w tym roku - zobaczymy co z tego wyjdzie;) Twój prezentuje sie wspaniale:)
Gość: sis, 77-98-47-120.cable.ubr05.harb.blueyonder.co.uk
2009/04/09 15:48:11
Nigdy nie jadłam mazurków:P Ale twój wygląda świetnie!
2009/04/09 23:35:45
Też ostatnio piekłam, pyszności ;).. Apetyczne ujęcia!
Gość: , aakl89.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/04/10 18:47:16
Ja robię masę z krówek roztopionych w słodkiej smietance i dodaję do tego zmielone orzechy. Słodkie, aż się tyłek skleja :)
2009/04/13 12:46:42
wlasnie ze wzgledu na to, ze mazurki sa zbyt slodkie, nie przepadam za nimi... za to uwielbiam je u was ogladac na blogach, bo wygladaja nieziemsko... :-))
|